W dzień zimowy, w dzień grudniowy, gdy wiatr za oknem wygwizdywał mroźną melodię a płatki śniegu pląsały bez celu, w cieple czułych słów,
blasku świec zabrzmiały cudne nuty pieśni o istotach pięknych, uwielbianych, pożądanych, godnych podziwu i ukłonu. Przystojni mężczyźni, panowie wyjątkowi głosem poetów ckliwą nicią utkali obraz każdej z nas… długo jeszcze będziemy przeglądać się w jego barwach… dziękujemy przybyłym za wspólnie spędzony czas.
Beata i Anie, Wandzi życzymy zdrowia

